Dziś pogoda cudna była, więc siedzenie w domu rzecz jasna zabronione. Od dniu kilku w planach naszych było zabranie Ladie's na rowery, ale zawsze coś bo to deszcz pada, Tata Ł. w pracy, a ja sama się podjąć tej wyprawy nie chciałam, bo bym sklonować się musiała by oby dwie bacznie pilnować. Jednak dziś plan został zrealizowany, i teraz ukłony i podziękowania ogromne dla Wujka K.